czwartek, 19 września 2013
niedziela, 15 września 2013
Tak to się zaczeło ....
Opowiem wam historie Bronka, którego kupiłam 14.09.2013 r.
Więc tak, był normalny dzień wszystko było ok i wgl aż tu nagle mama przyszła z pracy i mówi ,, Mam uczulenie na sierść chomika :-( " , Obgadałyśmy to i doszłyśmy z nią do wniosku że chomika trzeba oddać, tylko komu ? Przemyślałam to i wybór padł na Gabrysie - moją przyjaciółkę ( prowadzę z nią bloga http://www.futrzakovo.blogspot.com/ ) A że często ją odwiedzam, to będę miała kontakt z chomikiem. Ale rodzice w zamian za chomika zgodzili się na łysego gryzonia, do wyboru był tylko szczur lub świnka morska, ale moja mama nie trawi szczurów . Następnego dnia szukałam ogłoszeń na tablicy.pl i same kosztowały 200 zł - 300 zł , a choć miałam kase z urodzin to żal mi było wydawać na samą świnkę tyle pieniędzy . No trudno , jak będzie jakaś tańsza oferta to zobaczę - pomyślałam. ale już następnego dnia mój tata z rana jechał do Poznania* po jakiś samochód z kolegą . I tego samego dnia też przeglądałąm świnki na tablicy.pl i zobaczyłam, świnkę samca + klatkę tylko za 100 zł . Więc zadzwoniłam do tej pani i uzgodniłyśmy tam wszystko, a później do taty i powiedział że ok. i mniej więcej potem z nim ( Bronkiem ) przyjechał i dałam mu sianko, gruszke i poszłam spać, następnego dnia , czyli dzisiaj oglądałam na youtube odgłosy świnek no i Bronek to usłyszał i zaczął piszczeć i szaleć po klatce xD i to było śmieszne , trochę później dałam mu sianko, karme, kalarepkę, ogórka, nać pietruszki i gałązke jabłoni i to tyle :-)
* Poznań jest od mojego miasta ok 4 godz. drogi :-P
Więc tak, był normalny dzień wszystko było ok i wgl aż tu nagle mama przyszła z pracy i mówi ,, Mam uczulenie na sierść chomika :-( " , Obgadałyśmy to i doszłyśmy z nią do wniosku że chomika trzeba oddać, tylko komu ? Przemyślałam to i wybór padł na Gabrysie - moją przyjaciółkę ( prowadzę z nią bloga http://www.futrzakovo.blogspot.com/ ) A że często ją odwiedzam, to będę miała kontakt z chomikiem. Ale rodzice w zamian za chomika zgodzili się na łysego gryzonia, do wyboru był tylko szczur lub świnka morska, ale moja mama nie trawi szczurów . Następnego dnia szukałam ogłoszeń na tablicy.pl i same kosztowały 200 zł - 300 zł , a choć miałam kase z urodzin to żal mi było wydawać na samą świnkę tyle pieniędzy . No trudno , jak będzie jakaś tańsza oferta to zobaczę - pomyślałam. ale już następnego dnia mój tata z rana jechał do Poznania* po jakiś samochód z kolegą . I tego samego dnia też przeglądałąm świnki na tablicy.pl i zobaczyłam, świnkę samca + klatkę tylko za 100 zł . Więc zadzwoniłam do tej pani i uzgodniłyśmy tam wszystko, a później do taty i powiedział że ok. i mniej więcej potem z nim ( Bronkiem ) przyjechał i dałam mu sianko, gruszke i poszłam spać, następnego dnia , czyli dzisiaj oglądałam na youtube odgłosy świnek no i Bronek to usłyszał i zaczął piszczeć i szaleć po klatce xD i to było śmieszne , trochę później dałam mu sianko, karme, kalarepkę, ogórka, nać pietruszki i gałązke jabłoni i to tyle :-)
* Poznań jest od mojego miasta ok 4 godz. drogi :-P
Witajcie
Hej witam na blogu moim i Bronka - świnki morskiej skinny, ja razem z nim będziemy dodawać zdjęcia, kręcić filmiki, dawać rady, opisywać nasze życie i wiele wiele innych.
Zapraszam do czytania ;-)
Zapraszam do czytania ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






